Trzy poważne zdarzenia i kilkadziesiąt kolizji w weekend. Policja apeluje o rozwagę

Miniony weekend przyniósł zwiększoną liczbę zdarzeń drogowych na terenie miasta i powiatu radomskiego — służby odnotowały trzy wypadki, 22 kolizje oraz zatrzymanie siedmiu kierowców, którzy prowadzili po spożyciu alkoholu. Jak informuje policja, kilka osób trafiło do szpitala, a funkcjonariusze wyjaśniają okoliczności każdego z incydentów.

Skutki dla mieszkańców: obrażenia i utrudnienia

W rezultacie weekendowych zdarzeń trzy osoby zostały hospitalizowane. Największe konsekwencje miały miejsca w Makowie, Bardzicach oraz na peronie w Bierwieckiej Woli. Oprócz tego policjanci odnotowali dwadzieścia dwie mniejsze kolizje — zdarzenia te powodowały czasowe utrudnienia w ruchu i wymagały interwencji służb drogowych.

Szczegóły trzech wypadków

Według komunikatu służb, do pierwszego poważnego zdarzenia doszło w piątek 13 lutego w Makowie. Wstępne ustalenia pokazują, że 25-letni kierowca samochodu marki Audi potrącił 17‑letnią pieszą idącą prawidłową stroną drogi. Poszkodowana została przewieziona do szpitala — policja bada przebieg zdarzenia i okoliczności prowadzące do potrącenia.

Drugie z wypadków miało miejsce w sobotę 14 lutego w Bardzicach. Tam 31‑letni kierowca BMW uderzył 56‑letniego rowerzystę; cyklista trafił do szpitala. Badanie stanu trzeźwości wykazało u kierowcy około 1,5 promila alkoholu we krwi. Funkcjonariusze zatrzymali prawo jazdy sprawcy; zgodnie z informacją policji mężczyzna odpowie za kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu i spowodowanie zdarzenia drogowego.

Trzeci wypadek wydarzył się również w piątek, na peronie stacji w Bierwieckiej Woli. Z pierwszych ustaleń wynika, że 17‑latek pomagając innej osobie wysiąść z pociągu próbował ponownie do niego wsiąść, gdy drzwi przytrzasnęły mu rękę. Następnie chłopak wpadł między peron a ruszający pociąg i został odwieziony do szpitala z obrażeniami ciała. Policja prowadzi czynności wyjaśniające, w tym ustalenie dokładnego przebiegu tego zdarzenia.

Działania policji i konsekwencje dla kierowców

Jak informuje policja, w trakcie weekendu mundurowi zatrzymali siedmiu kierowców, którzy zdecydowali się prowadzić po spożyciu alkoholu. W przypadku jednego z opisanych wypadków wynik badania wskazał na około 1,5 promila, co doprowadziło do zatrzymania prawa jazdy. Funkcjonariusze zapowiadają dalsze czynności wyjaśniające i przygotowanie materiałów do ewentualnych postępowań karnych wobec sprawców.

Policja przypomina, że prowadzenie pojazdu po alkoholu naraża kierowcę na odpowiedzialność karną i administracyjną oraz stwarza realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. W komunikacie złożonym do redakcji pojawia się apel o ostrożność i przestrzeganie przepisów.

Praktyczne informacje dla mieszkańców

W związku z większą liczbą zdarzeń drogowych warto przypomnieć kilka podstawowych zasad, które pomagają zmniejszyć ryzyko wypadków:

  • Zachowuj ostrożność przy przechodzeniu przez jezdnię – korzystaj z oznakowanych przejść i upewniaj się, że kierowcy Cię widzą.
  • Rowerzyści powinni nosić elementy odblaskowe i poruszać się zgodnie z przepisami ruchu drogowego.
  • Unikaj prowadzenia po alkoholu — nawet niewielka ilość może zaburzyć percepcję i reakcje.
  • Na stacjach kolejowych nie wchodź na torowisko ani nie próbuj ponownie wsiadać do odjeżdżającego pociągu; zachowaj dystans od krawędzi peronu.
  • W razie wypadku lub podejrzenia o zagrożenie zdrowia zadzwoń po pomoc — numer alarmowy to 112.

Co robić po kolizji

Jeśli jesteś uczestnikiem zdarzenia drogowego, zabezpiecz miejsce zdarzenia, udziel pierwszej pomocy poszkodowanym, wezwij odpowiednie służby i nie opuszczaj miejsca zdarzenia do czasu przybycia policji, o ile nie zachodzi konieczność natychmiastowej pomocy medycznej. Dokumentuj zdarzenie, jeśli możesz, zdjęciami oraz danymi świadków — to ułatwi wyjaśnienie przebiegu sytuacji.

Policja nadal bada wszystkie opisane przypadki; funkcjonariusze apelują o rozwagę i przypominają, że chwila nieuwagi może skończyć się poważnymi konsekwencjami dla zdrowia i życia.

Źródło: KMP w Radomiu